Po coście góry mnie tu wołały:
Nęciły, wabiły , przyciągały
Po co się do mnie zalecały
Nagim turniem zachęcały
Przez okna zaglądały
Serenady śpiewały
Na spacery wyciągały
Siklawami do snu kołysały
Po coście góry przybiegały
Bajdy opowiadały,
Żaliły się i śmiały
Tańcząc halnego przystawiały
Po coście góry figlowały
Psociły, żartowały, się wygłupiały
Zdobywać pozwalały
Rękawicę rzucały
Po coście góry rozkochały
rozkołysały, rozbudziły,
rozpromieniły i przydeptały
Kiedy mnie tuście wy nie chciały?
Po co ?
PS. Wiersz wysłany 45 Ogólnopolski Konkurs Literacki im . Tadeusza Staicha w ramach 48MFFZG w Zakopanem
PS. Wiersz wysłany 45 Ogólnopolski Konkurs Literacki im . Tadeusza Staicha w ramach 48MFFZG w Zakopanem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz